Zawody Ninja Run Revenge – druga edycja najtrudniejszych zawodów Ninja w Polsce

utworzone przez | lt. 15, 2021 | Biegi Ninja

Zdecydowanie mogę powiedzieć, że zawody Ninja Run są najtrudniejsze w Polsce i mają zasady najbardziej zbliżone do tych panujących w programie Ninja Warrior Polska. Mają jeszcze jeden wspólny element… Jaki? zapraszam do lektury.

1. Ninja Run Revenge- czyli co się zmieniło od poprzedniej edycji?

Jak było w pierwszej edycji – możecie przeczytać w moim wcześniejszym artykule –Ninja Run! Pierwsze zawody w Polsce podobne do programu Ninja Warrior Polska – relacja    i zobaczyć z jakimi przeszkodami musieliśmy się zmierzyć. Trudniejszych technicznie konstrukcji jeszcze nie pokonywałem! 

Po mojej porażce w pierwszej edycji wróciłem do treningów i cisnąłem mocno, żeby być jeszcze lepszym i wytrzymałym na przeszkodach. 

Kontuzje wyleczone, więc mogłem mocniej przycisnąć treningowo. Skupiłem się głównie na treningu siłowym i na wytrzymałości przedramion. Opuściłem może jeden trening przez ten okres i jestem bardzo zadowolony z progresu siłowego i wagowego, który zrobiłem przez ten czas. Idę zgodnie z planem, który przygotowuje mnie do głównych startów w tym roku i to się liczy.

Formuła zawodów była taka sama jak poprzednio, czyli każdy miał dwie szanse na przeszkodzie i łącznie dwa starty do wykorzystania. Liczył się najlepszy czas – 30 facetów i 10 kobiet przechodziło do półfinału. 

W półfinale była mała zmiana, ponieważ mieliśmy już tylko jedną próbę na każdej przeszkodzie [ale nadal dwa starty]. Do Finału przechodziło 10 panów i 5 pań.

Finał na zasadach takich, jak w Ninja Warrior – czyli jedna próba na przeszkodzie i jeden start. Wygrywa ten, kto najszybciej pokona cały tor, albo raczej kto w ogóle go ukończy…

2. Eliminacje Ninja Run – mój start

Moim celem było dostanie się do półfinału, dlatego pierwszy start zaplanowałem na spokojnie, żeby poznać przeszkody i mieć zaliczoną próbę. Wszystko poszło gładko i kończę tor z przyzwoitym czasem, który daje mi spokojną głowę przy kolejnym podejściu. Jest to mega ułatwienie, ponieważ nie muszę się stresować startem, tylko mogę lecieć na maksa i spróbować zaryzykować w kilku miejscach. 

Zobaczcie jak wyglądały moje dwa starty tego dnia:

Tor był podobny pod względem trudności – do pierwszej edycji. Jednak przeszkody bardzo się różniły i były nowe, ciekawe wyzwania, za co mega szanuję organizatorów i dziękuję za mega wyzwanie i zabawę! 

Jak dla mnie najłatwiejszą przeszkodą była ta na samym początku, czyli lot tarzana i slide na deseczce. Trzeba było pokonać to płynnie i mieć przygotowane palce do tego typu chwytu. 

Zdjęcie. Sylwek Photo

Natomiast najwięcej problemów dla zawodników dostarczyła ruchoma rura i skok na szarfę. Ja na szczęście trenowałem podobną przeszkodę tydzień wcześniej ze swoją ekipą, więc poszło gładko, a mnie zmęczyła bardzo kolejna rura z przykręconymi deseczkami pod różnym kątem. Ta przeszkoda mocno męczyła przedramiona. 

Tor był wymagający, ale do zrobienia!

3. Półfinał Ninja Run Revenge – pogrom tej edycji! 

Poziom trudności poszedł zdecydowanie do góry względem poprzedniej edycji. Pierwsze przeszkody sprawiały wrażenie prostych, ale nawet loty na obrotowe drążki potrafiły zaskoczyć.

Do tego ten ciekawy lot, który widzicie na zdjęciu zaskoczył wielu zawodników. Prosta przeszkoda, ale trzeba zrozumieć jej mechanikę i zaplanować jak ułożyć ciało podczas lotu.

Zdjęcie. Sylwek Photo

Bezkonkurencyjnie najtrudniejsza przeszkoda była na końcu – czyli CLIFFHANGER na wiszącej płycie. Deseczki trzymało się dobrze, bo były głębokie, ale przejście do góry i potem w dół było bardzo trudne technicznie i siłowo. Zawodnicy startujący w Ninja Warrior mówili, że ten Cliffhanger był trudniejszy niż na finałowym torze w drugiej edycji. 

Tylko 3 osoby z 30 ukończyły cały tor, więc o czymś to świadczy [a startowali wszyscy najlepsi zawodnicy z kraju]. 

Mnie ta przeszkoda dwa razy pokonała, ale to już możecie zobaczyć na filmie: 

Za pierwszym razem miałem za mały swing i ledwo złapałem tej deski i palce nie były w stanie się tam utrzymać [jeszcze nie mam tak dobrze wytrenowanego tego chwytu “wspinaczkowego”].

Za drugim razem już wskoczyłem na górną listewkę, ale przy zejściu na trzecią, która była naprawdę daleko zwątpiłem, że się tam utrzymam i stwierdziłem, że na tej jednej ręce zrobię swing i polecę na materac. Oczywiście nie miałem szansy na powodzenie tego planu, ale na przeszkodzie nie zawsze trzeźwo się myśli. Wniosek na przyszłość? Nigdy w siebie nie wątpić i walczyć na maksa! 

Jednak wszystkie wcześniejsze przeszkody pokonałem bardzo płynnie i miałem najlepszy czas z tych, którzy doszli do 3 listewki i to pozwoliło mi wejść do finału z 4 miejsca. Zaraz za trzema zawodnikami, którzy ukończyli cały tor [Kacper Gazurek, Vania Kohut i najszybszy Bolek Sobierajski].

4. Finał – czy ktoś zdobędzie tytuł Ninja Viking? 

Jak przystało na finałowy tor – był on mega trudny i wymagający prawie tak, jak finał Ninja Warrior. Ostatnią przeszkodą był Flying Bar -czyli tak samo jak w programie! Bardzo chciałem dojść do tej przeszkody i móc się z nią zmierzyć.

 Minusem tych zawodów jest to, że na ten finał trzeba długo czekać. Półfinały zaczęły się o godzinie 10:00 rano. Każdy miał dwa starty w odstępie ok 2h – czyli trzeba było dwa razy się rozgrzać i te kilka godzin żyć w stresie czy się dostanie do finałów.

 Jak już usłyszysz tę pozytywną wiadomość, że przechodzisz do TOP 10 – to wreszcie można zjeść jakiś obiad ponieważ jest 2h przerwa przed finałami. Organizatorzy muszą zmienić przeszkody.

Przed startem czeka mnie już 3 rozgrzewka, która zajmuje mi ok 30-40 min., żeby być w pełni gotowym do takiego wysiłku. Może się to wydawać dziwne, ale jak się nie przygotujesz odpowiednio, to jest duża szansa na kontuzję i nie wyciągniesz z organizmu pełnej mocy. 

Te całe przygotowania do startów i tak intensywny dzień bardzo męczy fizycznie i psychicznie. Dlatego przed finałem ja i wielu innych zawodników miało już lekki zjazd energetyczny i trzeba było się jakoś zmobilizować do tej ostatniej rozgrzewki. 

Sam start to już czysta przyjemność! 

Film ze startu finałowego dorzucę tutaj w najbliższą środę razem z całą relacją Video półfinałów i finałów. 

Na razie łapcie mały spojler gdzie zakończyłem swój wyścig:

Tor Finałowy był mega ciekawy. Pierwsza przeszkoda nie była specjalnie trudna, ale już druga – gdzie trzeba było skoczyć na 3 metry, wymagała umiejętności długich lotów od zawodników. 

Trzecią – była równowaga z szarfą, znana już z eliminacji. Wtedy nie miałem z nią najmniejszych problemów, ale tym razem zmieniłem technikę i wykorzystałem rozbieg. Tak dobrze go wykorzystałem, że dosłownie przeleciałem przez tę rurę i ten pęd wyrwał mi chwyt na szarfie, którą załapałem na ułamek sekundy… Za bardzo chciałem pokonać tę równowagę, że zapomniałem o tym, że za nią trzeba się czegoś złapać. Powinienem robić to tym samym sposobem co wcześniej działał. Kolejny błąd taktyczny w moim wykonaniu.

Szkoda, bo bardzo chciałem sprawdzić swoich sił na kolejnych przeszkodach, ale w Ninja jeden błąd i koniec rywalizacji. 

Trzeba się pogodzić z porażką i walczyć dalej. Teraz pora na treningi, ponieważ kolejny start w Ninja dopiero pod koniec marca. Będzie to już start ligowy, więc trzeba się skupić i zająć jak najlepsze miejsce. 

5. Zwycięzcy Ninja Run Revenge 

Niestety nikt nie ukończył całego toru. Wygrała osoba, która doszła najdalej w najkrótszym czasie.

U kobiet podium wyglądało tak:

  1. Katarzyna Cymbałko 
  2. Katarzyna Jonaczyk
  3. Zuzanna Jankowska

Zdjęcie Biegun Ninja Team

Z kolei w kategorii mężczyzn na pudle znaleźli się: 

  1. Kacper Gazurek
  2. Vania Kohut
  3. Bolek Sobierajski 

Wielkie gratulację dla całej 6-tki najlepszych i wszystkich, którzy startowali w tym trudnym biegu! Dobra robota! Teraz nie pozostaje nam nic innego, jak trenować, trenować i jeszcze raz trenować i następnym razem pokonać wszystkie przeszkody bez błędów! 

6. Podsumowanie zawodów Ninja Run

Kolejny super Event organizowany przez ekipę Vikings Run Poziom idzie cały czas do góry więc musimy szybko nadrabiać nasze braki i mocniej skupić się podczas biegu żeby nie popełniać tyle błędów. 
Jak myślicie w której edycji i kto pierwszy ukończy cały tor i zdobędzie tytuł Ninja Viking? 

Jak Wy oceniacie te zawody? Może macie jakieś uwagi i organizatorzy mogą coś jeszcze poprawić? Podzielcie się swoimi spostrzeżeniami, żeby ten event był jeszcze lepszy! 

Do zobaczenia na kolejnych zawodach Ninja! 

Tymczasem w tej przerwie od zawodów 27.02 możemy zobaczyć się na Rekrucie na Runmageddonie o godzinie 14:00.

Jeżeli to, co tutaj przeczytałeś było dla Ciebie przydatne i chciałbyś wesprzeć mnie w tworzeniu kolejnych tego typu materiałów to możesz kupić mi kawkę…. wtedy ja będę miał więcej energii podczas pisania dla Was????

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Z góry dzięki za wsparcie i do zobaczenia na zawodach.????
+ posts

Przeszkodowiec, trener, podróżnik a teraz nawet bloger. Lubi dzielić się swoim zamiłowaniem do pokonywania przeszkód.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Podobał Ci się wpis? Zostaw komentarz!x