Moja przygoda w Ninja Warrior Polska 2019 | Part 4 – Tor Finałowy

utworzone przez | Lip 22, 2020 | 1 edycja, Ninja Warrior

Tego nie można planować. Nawet nie myślałem, a na pewno nie zakładałem tego, że będę w finale pierwszej edycji Ninja Warrior Polska. Z 204 uczestników tylko 24 zawodników mogło wejść do finałowego odcinka i walczyć o marzenia! Zobaczcie jak to wyglądało u mnie.

1. Ninja Warrior Polska 2019 – Finał, Stage 1

Z 10 uczestników biorących udział w półfinale dalej awansowało tylko 4 zawodników. Ponieważ było 6 odcinków to w finale spotkało się 24 najlepszych  Ninja w Polsce, którzy mieli możliwość walczyć o tytuł Ninja Warrior!

Dali nam się wyspać bo na Arenie w Gliwicach mogliśmy stawić się dopiero na 11:00. Sen jest mega ważny przed wysiłkiem fizycznym i psychicznym więc dobrze, że każdy z nas mógł się zregenerować.

Stres był już dużo mniejszy. Przynajmniej dla mnie bo już dużo osiągnąłem. Teraz z większym luzem, spokojem w głowie podchodziłem do kolejnych przeszkód. Już byłem z siebie dumny i wiedziałem też co mniej więcej mnie czeka, jak te przeszkody wyglądają i mniej więcej jaką mogą mieć strukturę.

Do pokonania miałem 9 przeszkód trudniejszych niż w poprzednich etapach. Do tego musiałem zmieścić się w limicie 4 minut i tak samo jak wcześniej była tylko jedna próba na każdej przeszkodzie. Z wyjątkiem rampy bo tam można wbiegać 3 razy. Do kolejnego etapu mogli przejść tylko Ci co ukończą ten tor w limicie czasowym.

Poznajcie całą ekipę!

Każdy z tych uczestników miał równe szanse. Kolejność startowania była ustalona przez producenta. Nie wiem na jakiejś podstawie. Ja startowałem mniej więcej w środku. Miałem możliwość oglądać pierwszych zawodników i analizować ich błędy. Niestety było ich bardzo dużo i na prawdę myślałem, że nikt z nas tego nie pokona bo na początku jakoś 10 zawodników poleciało do wody.

Najbardziej zdziwiłem się jak Jakub Sielczak – Rum pokonywał sprawnie tor, a zabrakło mu czasu na przedostatniej przeszkodzie! Wtedy nie wiedziałem co mogę zrobić szybciej niż on żeby dać radę. Jego przejście naprawdę wyglądało płynnie.

Sami zobaczcie!

Po jego przejściu do wody wpadło jeszcze chyba z dwóch zawodników i organizatorzy stwierdzili, że warto pokazać nam jeszcze raz jak pokonać ten tor sprawnie i jak to zrobić szybko.  Poprosili o pokaz Isaac Estévez – finalistę Hiszpańskiej edycji, który u nas w programie testował przeszkody.  Gość jest mega sprawny i pokonał tor szybko i bezbłędnie. Wiadomo, że on się tak bardzo nie stresował, trenował na tych przeszkodach wiele razy i pokonał już ten finał też kilka razy bo musiał go sprawdzić, ale nie zmienia to faktu, że jest mega sprawny i super lata po przeszkodach.

Zobaczcie jak to wygląda!

Stwierdziłem, że nie ma co się sugerować startami innych osób. Miałem plan w głowie jak pokonać każdą przeszkodę i po prostu musiałem go zrealizować. Na spokojnie, bez presji, bez spiny pokonać każdą przeszkodę gładko.

Jaka przeszkoda była dla mnie najtrudniejsza?
OKNA!
Wymagający chwyt, różnica wysokości i spora odległość pomiędzy ostatnimi dwoma elementami – czyniło tę przeszkodę naprawdę trudną!

Wielu dobrych zawodników spadło własnie tam do wody.

Przeszkoda, która najbardziej mi się podobała i którą chciałem spróbować?

– SPACER PAJĄKA i KOMIN  #Bardzojelubię!
– ciekawy też był SPACER HYDRAULIKA, bo takiej przeszkody jeszcze nie spotkałem. Byłem prawie pewien, że ta przeszkoda będzie prosta do pokonania i pójdzie mi na niej super. Zdziwiłem się bardzo jak jej złapałem i musiałem przechodzić z jednej rurki na drugą. Okazało się, że te rury się trochę ruszają, nie ma tam takiego super chwytu i są dość daleko od siebie. Walczyłem tam mocno i straciłem sporo siły. 

Powiem Wam, że naprawdę zmęczył mnie ten tor wydolnościowo! 
Dobrze, że miałem zegar na górze i mogłem kontrolować czas! #strategia
Dlatego tyle odpoczywałem przed “spacerem pająka” bo miałem jeszcze zapas czasu, a wolałem mieć spokojny oddech na przeszkodzie!
Tak samo zrobiłem [przerwę] przed “kominem”
Nie zależało mi na przebiegnięciu toru jak najszybciej, ale pokonaniu go bez błędu w limicie czasowym, a co najważniejsze – przejście do kolejnego etapu- WIELKI FINAŁ

Pora zobaczyć cały film z mojego przejścia

To był dla mnie bardzo ważny moment!
Naciskając ten przycisk na górze czułem, że moje marzenie się realizuje! Już wtedy byłem spełniony i tak prawdziwie szczęśliwy! Pomyślcie o swoim największym marzeniu i tym jak je realizujecie! Pokonałem naprawdę wiele przeszkód i byłem mega dumny z siebie i z tego co pokazałem!
Następny etap to była nagroda! Powiem, Wam, że to było dla mnie tak nierealne, że emocje bardzo opadły. Brakowało mi trochę takiej motywacji, koncentracji i chęci walki na ostatnich przeszkodach. 

O tym jak poszło tej czwórce przeczytacie w kolejnym artykule.

 

Kolejny artykuł będzie opisywał WIELKI Finał Ninja Warrior Polska 2019! Tam spotka się tylko 4 najlepszych zawodników i będą walczyli o możliwość wejścia na 23 metrową linę.  Za tydzień kolejna relacja i kolejny film z moich zmagań.

Dajcie znać w komentarzach jakie jeszcze pytania lub wątpliwości pojawiają się w Waszej głowie. Z chęcią na nie odpowiem (o ile tylko będę mógł!)

Przeszkodowiec, trener, podróżnik a teraz nawet bloger. Lubi dzielić się swoim zamiłowaniem do pokonywania przeszkód.

Komentarze