Moja przygoda w Ninja Warrior Polska | Part 1 – Casting sprawnościowy

utworzone przez | Sty 22, 2020 | 1 edycja, Ninja Warrior

Każdy ma jakieś swoje większe i mniejsze marzenia. Jedni chcą latać, inni chcą mieć jacht na Atlantyku, a jeszcze inni – 5 psów i 3 dzieci.

Ja miałem dość konkretnie bo… tytuł NINJA WARRIOR!!

Odkąd zobaczyłem ten program po raz pierwszy – zakochałem się i jednocześnie stało się to moim prawdziwym i głębokim marzeniem! ❤ Chciałem być w tym programie i zmierzyć się ze wszystkimi przeszkodami.  #tylkoprzeszkody

No i cóż – życie jest #superfajne, bo… po wysłaniu zgłoszenia internetowego w którym musiałem napisać kilka informacji o sobie, swoich osiągnięciach i dlaczego to właśnie ja powinienem być w tym programie – dostałem odpowiedź, że jestem zaproszony na casting gdzie sprawdzą moją sprawność fizyczną i to, jak zachowuję się przed kamerami!

17 kwietnia 2019 r. dostałem maila „Gratulacje awansu do kolejnego etapu castingu – castingu sprawnościowego.”  Pierwsza dobra wiadomość i początek mojej drogi do programu i realizacji marzenia!

2. Jak wygląda casting do programu Ninja Warrior Polska?

19 maja 2019 r. melduję się w Piasecznie koło Warszawy w klubie Extreme Warrior Park. Pamiętam, że musiałem wtedy zrezygnować ze startu w biegu Runaway na którym mi bardzo zależało, ale priorytety były inne.

Przyjechałem lekko zestresowany bo nie wiedziałem do końca co mnie czeka i czy sobie poradzę. Liczyłem na to że testy sprawnościowe pójdą mi nieźle, ale czy spodobam się producentom przed kamerą i czy nie odpadnę na tym etapie. Zdawałem sobie sprawę, że to jest program TV, a nie zawody sportowe więc nie tylko sprawność się liczy.

No nic to był mój moment, moja walka o marzenia i zamierzałem dać z siebie wszystko!

Catering Pomelo wspiera mnie w utrzymaniu dobrej formy cały sezon! 

2.1 Testy sprawnościowe

W jednej turze wchodziła grupa ok 8 osób. Szybkie wytłumaczenie co tu się będzie działo przez sędziów i jedna osoba po drugiej zaczyna od pierwszego z siedmiu testów sprawnościowych. Ja byłem przedostatni więc mogłem zobaczyć jak inni wykonują zadania. 

  1. Pierwsze zadanie to było wybicie się na maksa z drążka do przodu i wylądowanie na materacach.  Ja doleciałem jakoś 3 m? Nie pamiętam teraz dokładnie. Wiem, że nie był to najlepszy wynik na castingu. Jak wygląda ten ruch? Zobacz na filmie SWING w PRZÓD
  2.  Drugie zadanie to wybicie się z trampoliny jak najmocniej i złapanie się liny możliwie wysoko. Była ona zawieszona na 4 m i miała kolorowe oznaczenia wysokości. Jedna próba! Mi się udało złapać jakoś na wysokości 3 znacznika od góry. Liczyła się ręka która jest niżej. Spoko wynik, ale można lepiej.
  3. Trzecie zadanie to „5 kroków” po bosu. Trzeba przeskakiwać po tych niestabilnych podestach. Każdy kolejny był dalej od poprzedniego więc poziom trudności się zwiększał. Chyba największa odległość to były 2 metry. Można było skakać obunóż, albo z nogi na nogę. Ważne, żeby na ostatnim bosu utrzymać się stabilnie 2 sekundy. To zadanie poszło mi gładko i wykonałem je bezbłędnie.
  4. Czwarte zadanie to wybicie się od płaskiej ściany i dotknięcie jak najwyżej – najlepiej sufitu, który był na 4 m. Każdy miał 3 próby tak jak zawodnicy w programie na „krzywej ścianie”  Za drugą próbą poszło mi najlepiej i prawie dotknąłem sufitu. Zabrakło mi chyba 10 cm. Jest nieźle bo mało kto dotykał sufitu. 
  5. Piątym testem była siła! Maksymalna ilość podciągnięć siłowych na drążku. Bez bujania. Po ok 22 podciągnięciach sędzia powiedział, że już mogę zejść. Chyba było dobrze, ale nie wiem ile ruchów miałem zaliczonych, a ile zrobiłem źle. Mam nadzieję, że sygnał od sędziego był dlatego, że zrobiłem już wystarczająco dużo! 
  6. Szóste zadanie to PRZESZKODY! Przejście jak najwięcej razy po wszystkich zawieszonych elementach. Zaczynało się od drążka potem kulka, nunczako, kulka, nunczako i drążek. To był jeden punkt. Ja chyba zrobiłem z 11 długości. Całkiem nieźle jak po tylu podciągnięciach! To był najtrudniejszy element dla osób, które nie trenowały przeszkód przed castingiem. Dlatego jak chcesz spróbować swoich sił w tym programie to warto zacząć trenować na przeszkodach! Zobacz jak wygląda technika SWINGU w BOK Jeżeli nie wiesz jak się przygotować to zapraszam do mnie na treningi przeszkodowe.
  7. Na koniec jako siódme zadanie był bieg wahadłowy na odległości 10 m. Każdy taki odcinek zaczynało i kończyło się leżąc na brzuchu. Do wykonania było jak najszybciej 10 długości. Mega męczące ćwiczenie! Na szczęście jako ostatnie więc można było dać z siebie wszystko nie zostawiając już nic energii. Nie wiem jaki miałem czas bo nikt go nie podawał, ale wiem, że umarłem i umierałem przez kolejne 10 minut. 

Pomiędzy tymi zadaniami nie mieliśmy wyznaczonej przerwy. Zaczynaliśmy jak osoba przed nami skończyła. Dlatego czasami ta przerwa była naprawdę krótka jak ktoś przed Tobą popełnił błąd albo wykonał mało powtórzeń w podciąganiu i na przeszkodach.

Wydaje mi się, że testy poszły mi dobrze, ale wiadomo. Zawsze może być lepiej! Trzymam za Was kciuki! Powodzenia! 

2.2 Casting sprawnościowy w Szwajcarii

Dla porównania możecie zobaczyć jak wyglądały castingi do 2 edycji Ninja Warrior w Szwajcarii. Jak widzicie lekko się różnią zadania z równowagą i ze swingiem w przód. Mają trochę inne zawiesia do stacji przeszkodowej, ale jak widać system jest podobny i sprawdzają te same umiejętności. 

2.3 Rozmowa z producentem

Rozmowa przed kamerami w zamkniętym pokoju z producentem była najbardziej stresującym momentem tego castingu. Ogólnie nie boję się już takich wystąpień bo byłem kilka razy przed kamerą, ale tutaj stawka była dużo większa. Poza tym nie miałem pojęcia o co będą pytali? Kogo szukają jeszcze do programu i wiele innych pytań? 

Spodziewałem się różnych wersji tej rozmowy i miałem nawet w głowie jakieś warianty tego o co mnie zapytają i moich odpowiedzi, a nawet całe scenariusze tego co tam będzie się działo. Zaskoczyli mnie! Chcieli coś czym się wyróżniam od innych, coś takiego WOW. Kurde ja jestem normalnym gościem i nie bardzo wiedziałem co mam powiedzieć. Mówiłem o tym, że byłem jestem zawodnikiem OCR, trenerem, szkoleniowcem, że prowadzę Fanpage i kanał na YouTube, na których pokazuję jak trenować i jak GŁADKO pokonywać przeszkody. To ich nie interesowało. Potem mówiłem, że mam 4 rodzeństwa, super rodziców, którzy nauczyli mnie pływać i zaszczepili we mnie chęć sportowej rywalizacji, że byłem harcerzem,  kapitanem drużyny OCR. Widziałem po ich twarzach, że to nie jest nic szczególnego. Pewnie takich zawodników mieli pełno, a ja byłem już jednym z ostatnich uczestników castingu i może byli już zmęczeni. Wyszedłem z tej rozmowy z przeświadczeniem, że poszło mi tragicznie. Sam bym nie chciał takiej osoby w programie bo gadałem tam głupoty, które nie miały większego sensu. Może dlatego, że byłem taki nudny to nie zrobili ze mną wizytówki…  Chociaż jak patrzę z perspektywy czasu to dobrze! 

Przygotujcie jakąś swoją historię, która może zaciekawić producentów i widzów przez ekranami. Coś co Was wyróżnia na tle innych osób.

Tutaj macie link do zapisów na CASTING

Teraz trzeba było czekać miesiąc, aż z ponad 1000 zgłoszonych wybiorą 204 osoby, które będą miały możliwość wystąpić w programie Ninja Warrior Polska 2019.

Czy dostałem się do programu? To już pewnie wiecie. W następnym wpisie dowiedzie się o tym tym co się działo tuż przed występem. Dajcie znać w komentarzu, co Was ciekawi najbardziej o tym programie, a ja postaram się odpowiedzieć. Niestety nie wszystko mogę mówić. Dajcie znać też jak Wam poszło na castingach?

Przeszkodowiec, trener, podróżnik a teraz nawet bloger. Lubi dzielić się swoim zamiłowaniem do pokonywania przeszkód.

Komentarze