Moja przygoda w Ninja Warrior Polska 2020 | Part 1 – Tor Eliminacyjny

utworzone przez | wrz. 7, 2020 | 2 edycja, Ninja Warrior

Po sukcesie w pierwszej edycji Ninja Warrior Polska i zdobyciu tytułu Last Man Standing dostałem motywację do treningów i chęć walki o tytuł Ninja Warrior! Jak mi poszło? Zapraszam do lektury.

1. Miłe wspomnienia z 2019 roku. 

Lubię wracać do tego momentu gdzie realizuję swoje marzenia i pokonuję najwięcej przeszkód ze wszystkich zawodników pierwszej edycji Ninja Warrior Polska 2019. Sporo zmieniło to w mojej karierze Ninja i dało wiele motywacji! Zobaczcie jeszcze raz jak wyglądał mój finałowy start.

2. Przygotowania do Ninja Warrior #2

W 2020 roku skupiłem się na na treningach przygotowujących mnie do biegów typu Ninja. Są to odcinki ok 100 metrowe, które sprawdzają umiejętności techniczne pokonywania przeszkód, sprawność i szybkość. Po występie w programie NWP w 2019 roku wiedziałem jakie mam braki i co muszę nadrobić. Na początku roku pojechałem do Niemiec na zawody Ninja w celu sprawdzenia się z zawodnikami z innego kraju i poćwiczenia na nowych dla mnie przeszkodach. Tutazobaczycie film jak mi poszło na torze, a poniżej możecie obejrzeć jak wykorzystałem to miejsce do treningu pod Ninja Warrior.
W grudniu byłem również na wakacjach, ale jak dobrze wiecie dla mnie odpoczynek jest tylko aktywny, a przeszkody są cały czas w moim życiu! Dlatego zwiedzając Meksyk szukałem miejsc gdzie mógłbym pokonać jakąś przeszkodę i potrenować do programu. Tak wyglądał jeden z moich treningów wyjazdowych.
Na Youtube możecie zobaczyć całą Playliste z materiałami treningowymi przed drugą edycją NWP. 

3. Kontuzja barku 

Sezon 2020 zaczął się bardzo dobrze ponieważ w 4 startach w których brałem udział zająłem pierwsze miejsce. Forma była bardzo dobra pomimo pandemii, która lekko przeszkodziła w przygotowaniach i nie mogłem chodzić na ściankę wspinaczkową. Na kolejnych zawodach 4 tygodnie przed nagraniami do Ninja Warrior Polska nabawiłem się kontuzji zaraz na zawodach Ninja w Gdyni.
Na przeszkodzie – monkey bar naderwałem mięsień czworoboczny część zstępującą. Jest to o tyle męcząca kontuzja, że trzeba odczekać swoje ( ok 6 tygodni) i nie podrażniać tego miejsca. Dlatego zrezygnowałem ze wszystkich startów, przez dwa tygodnie tylko biegałem, a później wprowadziłem lekki trening siłowy. Na przeszkody wszedłem dopiero kilka dni przed programem, żeby sprawdzić czy w ogóle jestem w stanie je pokonać bez bólu. Na prostych działało, ale nie próbowałem dynamicznego przejścia. Bardzo chciałem wystąpić w kolejnej edycji Ninja Warrior Polska więc podjąłem to ryzyko naderwania mięśnia ponownie  i poszedłem do programu.

4. Wizytówka w programie Ninja Warrior Polska

W każdym sezonie jest nagranych ok 36 takich materiałów o wybranych uczestnikach. Ja zostałem poproszony o nagranie wizytówki dzięki temu że zdobyłem tytuł Last Man Standing w pierwszej edycji. Chciałem aby ten film pokazywał moje normalne, a raczej szalone i spontaniczne życie z Kasią i moją pasję do sportu i pokonywania przeszkód. Naszym zdaniem zmontowali to cudownie!

5. Tor Eliminacyjny Ninja Warrior Polska sezon 2 – Jakub Zawistowski

Po raz kolejny zaczyna się moja przygoda i walka o realizację celu – zdobycie tytułu Ninja Warrior. Przygotowywałem się do tego cały rok więc teraz nadszedł czas na realizację planu. Udział w pierwszej edycji dał mi więcej pewności siebie, wiedziałem jak wyglądają nagrania więc stres przed występem był mniejszy. Jednak produkcja cały czas starała się mnie zestresować kolejnymi nagraniami krótkich wywiadów, pytaniami czy odczuwam presję po wygranej w pierwszym sezonie i czy teraz zdobędę tytuł Ninja Warrior. Na szczęście jestem odporny na stres, a rozmowy przed kamerą polubiłem i nie stresuje mnie to już tak jak kilka lat temu. 
Miałem przyjemność razem z Karoliną Gilon rozpocząć pierwszy odcinek drugiego sezonu, ale występowałem jako ostatni zawodnik. Ma to swoje plusy ponieważ widziałem jakie błędy robią uczestnicy na przeszkodach, co robią sprawnie i dzięki temu mogłem wybrać najlepszą sposób dla siebie. Dodatkowo wiedziałem też czy muszę się spieszyć na torze żeby wejść do półfinałowej 10 czy wystarczy pokonać tor w całości. Minusem jest to, że trzeba czekać kilka godzin na swój bieg i było to męczące psychicznie.  Już przed startem wiedziałem, że nie muszę mieć jakiegoś super casu pokonania tego toru, a jedynie ukończyć go w całości. Jest to duże ułatwienie i mniejszy stres przed występem.  Rozgrzewkę zrobiłem jeszcze mocniejszą niż zwykle żeby ten bark był przygotowany na najbliższe wyzwania.  Pora startować. Jak to wyglądało? Zapraszam do obejrzenia filmu.
Schemat toru eliminacyjnego był taki jak poprzednio. Bardzo chciałem spróbować tego slidera, który był jako druga przeszkoda. Trzeba było ten drążek złapać przechwytem żeby nie wyrwało chwytu i puścić się jak nogi były mniej więcej równolegle do wody żeby spokojnie wpaść w siatkę. Przeszkoda mega fajna i stosunkowo prosta. 
Trzecia przeszkoda była na równowagę i sprawność. Wygląda bardzo prosto, ale ten pierwszy podest na który trzeba było skoczyć był bardzo przechylony. Poza tym powinno się tam zacząć od lewej nogi, żeby sprawnie pokonać całą przeszkodę, a naturalnie wychodziła tam prawa noga. Ja zrobiłem inaczej niż zakładałem i wystartowałem właśnie z prawej nogi, ale potem jakoś się wybroniłem na 4 podeście i zatrzymałem się na ostatnim przed skokiem na linę. Dopiero na 5 elemencie można było użyć nóg i rąk. Żeby skoczyć na linę trzeba odbić się mocno do przodu, a nie do góry żeby z liną polecieć w przód i wylądować na platformie. Istotne jest też żeby linę trzymać z boku ciała, a nie między nogami bo wtedy nas hamuje. 
Kolejna przeszkodą jest wybicie z trampoliny na drążek, który ja nazywam trapezem. Najważniejsze jest tutaj mocne wybicie z trampy, a potem to już swing do przodu czyli jedno z podstawowych ruchów w OCR. Skok na siatkę i przejście dołem też nie było trudne ponieważ siatka tym razem była dużo wyżej niż w pierwszym sezonie. 
Przedostatnia przeszkoda była siłowa. Lewitujące schody były wykonane chyba z takich metalowych prostokątów, które miały bardzo chropowatą i dobrze przyczepną nawierzchnię.  Najlepiej pokonać tę przeszkodę na bickach z lekkim swingiem w bok. Tutaj liczyła się siła i wytrzymałość ramion. 
Ostatnia przeszkoda to klask czyli Rampa zwana krzywą ścianą. To jest jedyna przeszkoda, która różni się dla kobiet i mężczyzn i jedyna do której można podchodzić 3 razy. Panowie muszą wbiec na 4 metry  i 15 centymetrów, a Panie na 4 metry. 
Dajcie znać jak podobał Wam się pierwszy odcinek i co sądzicie o tym torze. Niedługo opiszę swój półfinał. Miłego oglądania zmagań kolejnych uczestników we wtorki o 20:05 na Polsacie.
+ posts

Przeszkodowiec, trener, podróżnik a teraz nawet bloger. Lubi dzielić się swoim zamiłowaniem do pokonywania przeszkód.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Podobał Ci się wpis? Zostaw komentarz!x